Kontakt

Jeśli masz jakieś pytanie, chcesz się podzielić opinią na temat bloga, zapytać mnie o coś, możesz śmiało to zrobić na profilu ASK FM, lub pisząc na e-maila

-images-zrzut_ekranu-3

Techniczne aspekty strony: Tomasz Rachwał.

Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć o technicznych aspektach bloga, układu, domeny, hostingu czy nie wiadomo czego jeszcze proszę o kontakt z osobą, która opiekuje się wszystkimi technicznymi sprawami strony i potrafi zrobić absolutnie wszystko. Bardzo często zmieniam coś na blogu i Tomek jest osobą, która zawsze znajdzie rozwiązanie. Świetna osoba do współpracy w zakresie robienia stron, SEO, SEM. Internetowa złota rączka do wszystkiego.

Kontakt mailowy: helpdesk@pokoleniefit.pl

jaja

24 Comments

  1. Cześć, bardzo zainteresował mnie Twój wpis i oczywiście Twoja metamorfoza! Wyglądasz na prawdę super i szczerze Ci gratuluje :)
    I w ogóle mega mnie zmotywowałaś, bo chyyybaaa znamy się z liceum Kopernika ale tylko z widzenia:) I to że znajoma twarz pojawiła się u Chodakowskiej to jestem po prostu w szoku i podziwiam że dalaś radę :)
    Chciałabym żebyś udzieliła mi kilka wskazówek z autopsji np. jak planowałaś treningi . Bo ja zaczęłam 15 stycznia i do 15 lutego trenowałam 5x w tygodniu z Chodakowską przez 40 minut dziennie i niestety.. po miesiącu nie zauważywszy spektakularnych efektów ( a jadłam z jej książki 4x dziennie) oprócz troszkę ładniejszego ciałka to nadal miałam mega ciasne dzinsy.. i się załamałam i znów to samo i jest miesiąc po i znów mam obwisły brzuch masakra. Wiem że każdy reaguje różnei ale owiedz mi czy przez pierwszy mieisąc też nie zauważyłaś zmian po ciuchach – bo ja miałam wrażenie że męcze się znacznie więcej jem bo 4x dziennie a nie 2 lub 3x i nadal te dżinsy są ciasne :/ ehhh mam taki problem ( ważę teraz 65kg 163 a chciałabym 10kg w dół ) a wakacje tuż tuż i chyba nie zdąże.. no i te ciągłe knajpy z chłopakiem i winko ,drineczki wieczorkiem – jak sobie z tym dałąś radę?
    buziaki, dodaj otuchy proszę ! :))
    Emilka

    • Hej:)
      Dziękuje za miłe słowa!! Tym razem byłam bardzo zmotywowana i wiedziałam, że się uda :) Jeśli chodziłaś do Kopernika to na pewno kojarzymy się z widzenia 😀 Przez pierwszy miesiąc, też nie zauważyłam spektakularnych efektów. Najpierw zmieniłam sposób odżywiania się, a po zrzuceniu 8 kg dołożyłam treningi wtedy dopiero zaczęłam zauważać zmiany. Ważąc 60 kg zaczęłam ćwiczyć z Chodakowską skalpel, skalpel II – szybko znudziły mi się jej ćwiczenia i przerzuciłam się na Mel B – do tej pory z nią trenuję i to był strzał w 10! Ma różnorodne treningi na każdą partię mięśni więc nie ma monotonni. Widzę, że masz podobny problem, ja również przybrałam dodatkowe kg będąc w związku :) Ogranicz wypady do restauracji, zmień nawyki żywieniowe i ćwicz! Nie poddawaj się a sama zobaczysz efekty :) Historię odchudzania opisałam w zakładce „o mnie”, tam opisałam szczegółowo co jadłam i jak ćwiczyłam :-)
      Pozdrawiam
      Patrycja

  2. Cześć, tak naprawdę nie wiem co mam powiedzieć twoja metamorfoza jest mega ! Kiedy zobaczyłam te zdjęcia i twoje posty czytałam ze łzami w oczach ponieważ sama bardzo chciałabym osiągnąć taki efekt, lecz nie wiem od czego zacząć dlatego mam do Ciebie ogromną prośbę mogłabyś mi udzielić odpowiedzi na temat twoich ćwiczeń ? Co było najbardziej skuteczne ? Jakie ćwiczenia dokładnie wykonywałaś ? Jak się odżywiałaś, miałaś jakąś specjalną dietę ? Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na odpowiedź :)

    • Hej :-)
      Znam to uczucie, gdzie czyta się czyjąś metamorfozę ze łzami w oczach – wcześniej miałam dokładnie tak samo. Zerknij na zakładkę „o mnie” tam szczegółowo napisałam całą historię odchudzania co jadłam i ćwiczyłam :)
      Pozdrawiam :-)

  3. Ok! Zmotywowałaś mnie do tego żeby ruszyć tyłek!
    Czytałam jeden z Twoich postów w którym napisałaś że należy zrezygnować zupełnie z białego pieczywa. Czym można to zastąpić? Uwielbiam kanapki. Jem je na śniadanie, na kolację, czasem cały dzień to jedyne co jem jak jestem 11 h w pracy. Nie przepadam za czarnym chlebem :( . Czy można jeść bułki typu „fitness”, „bagietki 7 zbóż” ?
    Mogłabyś przygotować jakieś jadłospisy „w formie podróżnej”? Pakuję do pojemniczka i 6 h później otwieram (nie wyciągam z lodówki bo takowej nie mam, nie podgrzewam bo nie ma w czym) i jem.

    Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam i wytrwałości życzę :)

    • Super! Trzeba się wziąć za siebie, żeby dobrze czuć się we własnym ciele. Pierwsze postanowienie to COŚ ZMIENIĆ to już dobry początek :) Kochana, nie musisz całkiem rezygnować z pieczywa- ja zrezygnowałam, jednak jeśli Ty bardzo lubisz to nie ma takiej potrzeby wystarczy ograniczyć i kupować chleb pełnoziarnisty lub graham. Na śniadanie jedz najlepiej białko; wszelkie omlety, jajecznice, fritate, one dają energii na ładne kilka godzin. Kanapki na śniadanie, II śniadanie możesz śmiało jeść, jednak na kolację kanapkę bym sobie odpuściła. Bułki typu fitness… To jest temat rzeka, ponieważ kupując ciemne pieczywo, bułki w popularnych supermarketach tak naprawdę nie wiesz co kupujesz, to może być zwykły zabarwiony chemicznie biały chleb z dodatkiem polepszaczy, zagęstników i konserwantów. Ten prawdziwy chleb graham powstaje z grubo mielonej żytniej mąki- ma w sobie błonnik, który dla naszego organizmu jest zbawienny. W takiej sytuacji pieczywo najlepiej kupować ze sprawdzonej piekarni i unikać kupowania pieczywa w supermarketach.
      Oczywiście, przygotuje taki wpis- dziękuje za sugestie. Na dniach przygotuję jadłospisy „w formie podróżnej” :) Na podróż mam kilka patentów, które się sprawdzają jeśli chodzi o posiłki. Trzymam kciuki i powodzenia!

  4. HEJ!
    Znalazłam Cie dzięki Ewie! Pierwsze co pomyślałam to : SUPER ZE MASZ BLOGA! Gratuluje Ci osiągniętych efektów super!! Na prawdę Ci zazdroszczę i może w końcu sama się za siebie wezmę! Skory Ty jesteś dla mnie taką mottwcją może i ja Ci coś doradzę.
    Chciałabym Ci polecić : blokotek.pl blog który dzisiaj znalazłam i może Ci się przydać, Dotyczy on blogowania, też nad tym myślę, o założeniu bloga jako takiego dziennika samo kontrolującego. Twoje przepisy są super, muszę wypróbować!! Trzymaj się!!!! I dziękuje z motywacje! Jesteś super!!

  5. Cześć! Nazywam się Wiktoria i bardzo chce schudnąć! Znalazłam Cię na yt i bardzo zaskoczyły mnie twoje efekty. Odrazu weszłam na bloga i będę z twoich wskazówek korzystała. Jeszcze mam pytanie o której jadasz śniadanie, obiad i kolacje?

    • Hej! :) Cieszę się, że do mnie zaglądasz i będziesz korzystała z moich porad. Posiłki uzależniam od godziny o której wstaje. Przeważnie wstaję o 6;30, tak więc pierwszy posiłek jem o 7. Wygląda to następująco: 7- Śniadanie, 10:30- II śniadanie, 13:30- przekąska, 17- obiad, jeśli jestem głodna to jem małą kolację około 19:30. Jem regularnie co 3,5 h – 4 h :)

  6. Kochana
    czy można zamienic pory posilkow i zjeść ten obiad wcześniej tzn.13.30,a przekaske np. marchewki o 17? jestem przyzwyczajona do jedzenia obiadów trochę w czesniej,troche bałabym się jesc np.makaron pelnoziarnisty o tej porze. W tej chwili waze 73 kg przy wzroście 165 cm.Pomimo wielu prób nie udało mi się jak do tej pory schudnąć nawet 5 kg.Byc może dlatego,że o tej pory odchudzałam się głownie za pomocą aerobiku i biegania.Nie miałam pojęcia,ze prawidlowa dieta ma tak wielkie znaczenie dla odchudzania.Twój filmik uświadomił mi ten problem i bardzo Ci za to dziękuję :)Byłam przekonana ,ze wystarczy dużo się ruszac i mało jeść a waga sama spadnie.Pomimo tego,że nie przestrzegałam jakiejś konkretnej diety to zawsze odżywiałam się zdrowo,pieczywo,słodycze,masło i cukier wyrzuciłam z jadłospisu już dawno temu,ale jednak nie schudłam nawet poniżej 70 kg.Jestem kobieta po 30-ce i coraz bardziej martwę się co będzie wprzyszłości. Mam jeszcze pytanie w kwestii kalorii czy ważyłaś jedzenie i czy miałas dzienny limit kalorii np.1200-1400?

    Odpowiedz ·

    Kitty „kittygomah” Gomah 18 minut temu
    chcialabym tez wiedzieć czy dokładnie liczyłaś kalorie,czy musiało wyjść np. te 1200 kcal czy raczej skupilas się żeby po prostu jesc mało i zdrowo

    Odpowiedz ·

    • Hej :)
      Pory posiłków można zamienić- zależy jaki prowadzisz tryb życia, jak pracujesz itp… Tyle, że jedząc o 13;30 obiad a przekąskę zostawisz na później to nie wiem czy nie będziesz się czuła głodna. Spróbuj, jeśli będziesz czuła głód od przekąski do kolacji, to zjedz normalnie o 17 obiad. Ćwiczenia są ważne, ale trzeba pamiętać, że 70% dieta a 30% sport. Dieta jest dużo ważniejsza w procesie redukcji masy ciała, ćwiczenia pomagają usprawnić ciało i ujędrnić. Spróbuj zmienić posiłki i dbaj o to aby były zdrowe. Ja nigdy nie liczyłam kalorii, nie trzymałam się zasady 1200 kcal dziennie. Metodą prób i błędów doszłam do idealnych proporcji posiłków. Trzymałam się zasady, że jem tyle żeby nie czuć głodu pomiędzy posiłkami i po zjedzeniu nadal czuć lekkość :)

  7. Hej! Znalazłam Twoje filmiki i bloga przez przypadek podczas przeglądania yt. Przyznam, że jestem pod wielkim wrażeniem tego co udało Ci się osiągnąć. Sama miałam bardzo dużo podejść, bardzo chciałam schudnąć i nigdy mi się nie udawało. Nadwagę mam dużą bo przy wzroście 175 ważę 85 kg. A mam niecałe 18 lat… Cały czas próbuję znaleźć motywację i myślę, że Ty nią jesteś :) Moja sytuacja jest niestety trochę trudna. Choruję na niedoczynność tarczycy która jest moim największym wrogiem. W dużym skrócie polega to na tym, że mogę jeść zdrowo i mądrze a moja waga leci w górę. Wiele nocy przepłakałam z tej bezsilności, ale nadal się staram. Kolejną sprawą jest inna choroba, tzn chondromalacja rzepek. Objawia się to bardzo silnym bólem kolan przy jakiejkolwiek większej aktywności fizycznej. Mój lekarz twierdzi że nic sie nie da z tym zrobić a mi to wszystko niszczy życie. W każdym razie wciąż próbuję! Zainspirowałaś mnie, Twoja metamorfoza jest cudowna! Dziękuję Ci za to i jeśli nie proszę o zbyt wiele trzymaj kciuki żeby mi się też udało :)

    Milka :)

  8. Hej :) naprawdę super wyglądasz ! Od dziś jesteś moją główną motywacją ! chciałabym tez trochę schudnąć ale chce w końcu zacząć to robić z głową :) pomyślałam o dietetyku, czy możesz jakiegoś polecić we Wrocławiu ? Mieszkam tu od niedawna i nie za bardzo potrafie znaleźć kogoś :(
    Pozdrawiam :*

    • Hej :) Dziękuje za miłe słowa. Główną motywacją- wow, czuję się zaszczycona :-) Jeśli chodzi o dietetyka we Wrocławiu, to byłam tylko raz w poradni, która okazała się totalną klapą. Jak tylko przypomnę sobie nazwę tej poradni to napiszę, bo ich „porady” są śmiechu warte. Z tego co widzę dużym powodzeniem cieszy się Akademia Zdrowego Żywienia. Zapoznaj się z ich stroną, większość komentarzy jest pozytywnych.

  9. Witam Cie:) Jesteś śliczna i gratuluje sukcesu. Dzisiaj przypadkowo trafiłam na Twój blog i doznałam olśnienia. Jesteś moją motywacją ponieważ jesteś prawdziwa i nie robisz dookoła siebie szumu. Pokazujesz że można za co Ci dziękuję 😉
    Mam prawie 20 lat i w tym roku piszę maturę. W styczniu mam studniówkę a wyglądam koszmarnie ;(
    Mam 156cm wzrostu i ważę 74 kg. Masakra -,- Jeszcze w czerwcu ważyłam 62 kg, było mi z tym źle ale nie tragicznie. Przytyłam 12 kg w 3 miesiące i od tamtej pory moja waga stoi w miejscu. To że przytyłam było tylko i wyłącznie moją wina, mam ciężko chorą siostrę i siedząc przy niej w szpitalu zajadałam stres :(
    Teraz chce się zmienić ponieważ mam dosyć swojego ciała, czuje się ciężka, mam dosyć tego że każdy patrzy na mnie jak na grubasa :( Po za tym oszczędzam każdy grosz na wymarzone wakacje. A jak wiadomo na wymarzonych wakacjach trzeba dobrze wyglądać :)
    Mam do Ciebie pare pytań, proszę odpowiedz mi na nie:
    1. Od jakich ćwiczeń zaczynałaś?
    2. Co mogłabyś mi poradzić?

    Buziaki, Emy

    • Hej :) Dziękuje, to miłe co napisałaś. Zależy mi na motywowaniu innych do zmian, pokazując siebie chce pokazać, że można tylko trzeba na to silnie pracować :) Do studniówki zrzucisz zbędne kilogramy- musisz tylko przestrzegać kilku zasad.
      1- nie podjadaj!
      2- regularne posiłki 4-5 co 3-3,5 h
      3- wyeliminuj słodycze, fast foody
      4- wszystko co jasne zamień na ciemne [czyt. białe pieczywo na pełnoziarniste lub graham]

      Nie zaczynaj ćwiczyć przy takiej nadwadze szybko się zniechęcisz. Najpierw postaw na dietę, później przejdź do ćwiczeń. Ja ważąc 68 kg czułam się zbyt ociężała na ćwiczenia i dopiero zaczęłam ćwiczyć jak zrzuciłam kilka kilogramów i fizycznie poczułam się lepiej. Zaczynałam od ćwiczeń z Ewą Chodakowską, później mieszałam to z Mel B. Aktualne mam zróżnicowany trening od kalisteniki nadal do treningów z Ewą/Mel :)
      Uda Ci się, trzymam kciuki w walce i nie poddawaniu się:)

  10. Witam, od jakiegoś czasu oglądam regularnie Twojego bloga, ponieważ Twoja przemiana mnie zachwyciła!
    Mam pytanie dotyczące diety. Mam problem w sytuacjach gdy idę na jakąś imprezę np urodziny i bym musiała tak na prawdę nic nie jeść ponieważ przygotowywane jedzenie nie jest „super dietetyczne”. Co mam zrobić w sytuacjach gdy rodzina każe mi się poczęstować a ja wiem że nie mogę! Wiem że jednocześnie jest im smutno ponieważ poświęcili swój czas na przygotowanie posiłków, itd. Czy na początku diety jak i również w trakcie diety można pozwolić sobie czasem na zjedzenie czegoś bardziej kalorycznego by nie zrobić przykrości osobom które się napracowały? Co radzisz? Przyznam się, że maj mam „imprezowy” i tak na prawdę co weekend gdzieś wychodzę. Co zrobić w tym przypadku? Jak Ty radzisz sobie z takimi sytuacjami?

    • Hej :)
      Nigdy nie miałam problemu z odmówieniem na imprezach, przyjęciach, urodzinach. Uwierz mi, nie zrobisz przykrości osobom, które się napracowały przy robieniu danego posiłku. Jeśli spokojnie wytłumaczysz, że nie możesz mieć odstępstw od diety, ponieważ masz określony cel i nie możesz się skusić teraz na coś niezdrowego, to zrozumieją. Jeśli nie, powiedz wprost, że trzymasz się planu żywieniowego i już. Kto tego nie zrozumie, trudno. To Ty masz się czuć dobrze w swoim ciele, nikt inny :) Na pierwszym miejscu postaw siebie, później osoby Ci bliskie. Nikt nie przeżyje za Ciebie życia- najpierw pamiętaj o sobie :) Na początku i w trakcie diety nie pozwalałam sobie na odstępstwa. Zaczęłam sobie pozwalać, gdy utrzymałam wagę kilka miesięcy. Jednak nie trzeba podchodzić do diety tak restrykcyjnie jak ja. Można czasami się skusić na coś niezdrowego, jednak niech to będzie w granicach rozsądku. Nie co weekend, nie co piątek. Raz na 3-4 tygodnie, chociaż wolałabym żeby te odstępstwa się nie pojawiały 😉 Ja nie mam z tym problemu, zresztą potrafię sobie wielu rzeczy odmówić – motywacja jest najważniejsza. Zawsze sobie myślę, że to ciastko może spowodować to, że mój dzisiejszy trening poszedł na marne.

    • Z łatwością sobie radzę w takich sytuacjach. Zwyczajnie mówię, że jestem na diecie i muszę restrykcyjnie przestrzegać zasad, jeśli chce osiągnąć efekty, przepraszam, że nie zjem i tyle. Nie namawiają, rozumieją i jest ok. Spróbuj tak samo, nie myśl o tym, czy będzie im głupio bo wszystko przygotowali. Zrozumieją 😉 Jeśli wychodzę gdzieś na weekend ze znajomymi, nie jem w fast foodach ewentualnie w barze sięgam po tatara, gzika. Po nic więcej :-)

  11. Dzięki za odpowiedź :) już będę wiedziała co odpowiadać :)
    z alkoholem rozumiem też tak samo? nie pijesz w ogóle nawet lampki wina?

    • Nie, raz na jakiś czas pozwalam sobie na alkohol :) Nie za często, ale sięgam. Z tym, aż tak restrykcyjna nie jestem :)

  12. Hej, mam pytanie dotyczące grilla. Czy można jeść kiełbaski z grilla lub mięso (np kupione z biedronki gotowe typu karczek już gotowe w opakowaniu)?? a jeżeli nie to co można jeść by nie przytyć?

    • Kiełbasy zależy jakie. Można jeść te, które mają dużą zawartość mięsa. Czytaj etykiety 😉 Gotowe produkty na grilla nie za bardzo nadają się na dietę, już lepiej osobno kupić mięso i samemu przyprawić. Na grilla dla osób trzymających wagę nadają się szaszłyki, pierś z kurczaka przyprawiona ulubionymi przyprawami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *