Dieta na studiach- Jak być fit na studiach?

img_1636

Okres studiów jest szczególnym okresem nie tylko ze względu na nowe miejsce, natłok zajęć, poznanie nowych osób, imprezowanie ale też ze względu na dietę, a raczej jej brak i mocne ograniczenia finansowe. Pracuję od 17 roku życia, byłam na studiach zaocznych ale i tak dało się mocno odczuć spadek finansowy, ponieważ nie mogłam pracować od piątku do niedzieli. Post kierowany do osób, które studiują dziennie i zaocznie.

Śniadania w barze mlecznym, szybka zupka chińska między zajęciami, parówki jako produkt, który zawsze musi być w lodówce. Wieczorami drinki, piwka, integracja, bo w końcu studia. Jeśli cały okres studiów będzie tak wyglądał to po 5 latach nasz wygląd wizualny nie będzie nas zadowalał. Na szczęście coraz więcej osób dba o dietę i trening- to jest post właśnie dla osób, które chcą, ale nie wiedzą jak to zrobić mając 20 zł na tydzień.

POSIŁEK JEDNOGARNKOWY

Zawsze się tym ratowałam, jak chciałam mieć obiad na kilka dni, jednocześnie nie tracąc dużo czasu na gotowanie. Są to dania jednogarnkowe. Takie potrawy składają się głównie z dużej ilości warzyw, mięsa, roślin strączkowych. Można dodać kaszę, ryż, makaron i obiad gotowy. Osoba, która nie ma zdolności kulinarnych spokojnie poradzi sobie z takim daniem. Jeśli porcja wyjdzie zbyt duża pamiętaj, że zawsze można zamrozić. Świetna alternatywa w dniu, w którym nie będzie CI się chciało myśleć co dziś na obiad.

SMOOTHIES

Od dłuższego czasu na I śniadanie pije koktajl przygotowany z owoców. To jest idealne rozwiązanie również dla studentów. Wystarczy zmiksować np. banana + kiwi, dodać jogurt naturalny i śniadanie za 2 zł gotowe. Kombinujcie!

aa

WARZYWA/OWOCE

Kupuj jak najwięcej świeżych warzyw i owoców. To podstawowa baza do przygotowania dobrego, pełnowartościowego posiłku. Pamiętaj! Warzywa zawsze musisz mieć pod ręką- mrożone, czy świeże – nie ma to znaczenia. Zaopatrz się w ryż, kasze, makarony. Mając te produkty już możesz wyczarować z 10 pomysłów na obiad, drugie śniadanie i kolacje.

BIAŁE NA BRĄZOWE

Pieczywo, makarony, ryż – wszystko z pszenicy zamieniamy na żyto lub pełnoziarniste. Dużo zdrowsze, a cenowo wygląda tak samo.

TYLKO GOTÓWKA

Staraj się nie płacić kartą, bo nawet nie będziesz wiedzieć ile wydałeś, a ile Ci zostało do końca miesiąca/tygodnia. Mądrze wydawaj pieniądze. Najlepszą metodą jest płacenie TYLKO gotówką + zbieranie paragonów i sumowanie co tygodniowe, żeby wiedzieć mniej więcej ile wydajesz na zakupy i co możesz zrobić żeby wydawać mniej.

img_1620

GOTOWE, ZDROWE PRODUKTY

Są dni w których nie ma się czasu absolutnie na nic. Posiłki nie zrobione i nie wiadomo co zjeść. Na szczęście rynek jest coraz bogatszy w zdrowe produkty dostępne w sklepach. Przykładowo są gotowe sałatki, jedynie co musisz użyć jako sosu to oliwy z oliwek zamiast gotowego sosu, który dodają. W biedronce są też dostępne zupy kremy Marwit. 500 ml za 6 zł. Skład zupy pomidorowej: pulpa pomidorowa 46%, marchew 25%, cebula 12%, woda 12%, bazylia, czosnek, sól, cukier. Skład świetny, jedynie cukier można byłoby wyeliminować ale i tak jest w porządku, bo jest na ostatnim miejscu, więc nie ma go za dużo. Zupa spokojnie wystarcza na 2 posiłki, ciężko zjeść ją całą naraz. Są alternatywy!

KANAPKI

Kanapki nie są złe. Nie trzeba ich całkiem eliminować z diety, jednak nie może to być „kanapkowa dieta”, która opiera się na całodziennym jedzeniu… kanapek. Studenci potrafią.

I śniadanie- smoothies
II śniadanie – kanapki z pieczywa żytniego

Tanie i świetne wyjście.

IMPREZY

Największa zmora studentów. Na imprezach zawsze są przekąski, które kuszą. Drinki, piwko, paluszki, krakersy, chipsy. A po imprezie? Najlepszy kebab w mieście! Nie oszukujmy się to część życia na studiach. Nie wpadajmy w skrajność takie imprezy też są potrzebne! Jak się wybawić to w czasie studiów, później już nie będzie tak często okazji :-) Raz na jakiś czas pozwólcie sobie pofolgować z kebabem i z imprezami- w końcu to jest urok studiów. Pamiętajcie, raz na jakiś czas! :)

b

Można jeść lepiej, nie wydając na to miliona. Kilka wskazówek:

– Planuj posiłki z wyprzedzeniem. Na zakupy staraj się chodzić co 3-4 dni. Kupuj produkty, które będziesz mógł wykorzystać na dwa posiłki.
– Przygotowuj dzień wcześniej lunch boxy na kolejny dzień. Nigdy nie wiesz czy zajęcia się przedłużą, czy po uczelni postanowisz pójść na spacer. Warto nie dopuszczać do napadu głodu, który podpowie, że ten pączek u Stasia jest przepyszny i warty grzechu 😉

– Jedz powoli i nie do przesady! To bardzo ważne, mamy skłonności do ŻARCIA, jemy zbyt duże porcje. Nałóż posiłek na talerz i połowę z tej porcji włóż do pojemnika- będziesz mieć na kolejny dzień.
– Jako studentka ciężko było mi utrzymać 5 posiłków dziennie. Nie musisz tyle jeść, wiem że w okresie studiów ciężko wygospodarować czas i możliwości na jedzenie aż tylu posiłków. Ja w czasie studiów jadłam 3-4 posiłki i czułam się dobrze. Eksperymentuj i sprawdź po ilu posiłkach Ty się dobrze czujesz i to zastosuj.
– Pij dużo wody zamiast soków, napojów gazowanych. To bardzo dobry nawyk, który szybko Ci odpłaci swoim dobrem
– Nie idź do sklepu na głodniaka!!
– Nie jedz na mieście, nawet jeśli jest to zdrowe. Za pieniądze, które wydasz na sałatkę w knajpie, przygotujesz sobie 2 obiady.
Wiesz co jest drogie będąc na studiach? Alkohol, papierosy, chipsy, czekolada. Zdrowe produkty są na Twoją kieszeń, ale musisz włożyć w to trochę wysiłku, żeby wszystko zaplanować.

Pati

6 Comments

  1. Ciekawie opisane :) Bardzo fajnie mi się to czytało, chociaż ja tak nie wspominam swoich studiów, ponieważ studiowałam zaocznie i trochę inaczej to wyglądało. Zapraszam też do mnie. :)

    • Tak, jestem trenerem i ukończyłam szkołę z dietetyki. Lubie o sobie mówić promotorka zdrowego stylu życia :) Wiecej informacji w zakładce ” o mnie” :-)

  2. Świetny wpis. Osobiście miałem silną wolę na studiach i omijałem „imprezowy” styl życia, który ograniczał się do alkoholu itp. To chyba kwestia doboru towarzystwa? Tak sądzę. Wracając do tematu, z pewnością wpis pomoże nie jednemu studentowi/studentce w kryzysowej sytiacji finansowej. Do tego trzeba jeszcze przecież karnet doliczyć 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *