Odżywianie zgodne z grupą krwi. Eksperyment. No ratings yet.

olive-oil-1412361_1920

Wokół tego tematu pojawia się wiele kontrowersji, dietetycy mają bardzo odmienne zdania. Czy odżywianie zgodne z grupą krwi ma sens? Chciałam to sprawdzić i napisać na własnym przykładzie czy odczułam znaczącą różnicę w eliminacji niektórych produktów. Każda grupa krwi (0, A, B, AB) według lekarzy: James’a i Peter’a D’Adamo powinna odżywiać się zgodne ze swoją grupą.
Według ich założeń każda osoba o odmiennej grupie krwi w inny sposób trawi dany produkt. Stąd podział na produkty dla każdej grupy krwi. Niektóre produkty są źle trawione przez co mają skłonności do odkładania się w ciele w postaci tkanki tłuszczowej. Omijając niektóre produkty, które nie są zgodne z naszą grupą mamy szansę na szybszą utratę tkanki tłuszczowej i lepsze samopoczucie. Postanowiłam to sprawdzić.

Okazało się, że moja grupa krwi (B) nie przyjmuje za dobrze drobiu, pomidorów, soku pomidorowego, orzechów, mąki żytniej, krewetek. Wymieniłam te produkty z których bardzo ciężko mi było zrezygnować, ponieważ to jedne z moich ulubionych produktów, a tu nagle się okazuje, że mój organizm nie powinien ich spożywać! Postanowiłam zrobić test, żeby sprawdzić czy faktycznie odżywianie zgodne z grupą krwi ma sens czy jest to przesadzone.
Eksperyment trwał miesiąc. Zrezygnowałam z produktów wyżej wymienionych na 2 tygodnie. Zamiast kurczaka sięgałam po indyka, zamiast pomidorów (to było najtrudniejsze) używałam ogórków. Po dwóch tygodniach nie spożywania tych produktów czułam się lżejsza, schudłam 1 kg, miałam ewidentnie więcej energii (!). Sama się zaskoczyłam, więc coś w tym na pewno jest. Jednak po dwóch tygodniach zaczęłam korzystać z mąki żytniej, krewetek, piłam sok pomidorowy. Odpuściłam drób i pomidory. Wniosek? Czułam się tak samo jak wcześniej, gdy unikałam tych produktów. Miałam dużo energii, czułam się lekko, waga już nie spadła, ale to nie jest wyznacznik.
Wnioski mam dwa. Na pewno coś w tym jest, że powinniśmy odżywiać się zgodnie z grupą krwi, ponieważ tak jak wspominałam czułam się o wiele lepiej, JEDNAK nie wierzę, że każdy z produktów, które wymieniają jako „szkodliwe” faktycznie nimi są! Jedząc „zakazane” produkty czułam się naprawdę świetnie. Trzeba na sobie poeksperymentować i sprawdzić po których produktach czujemy się dobrze, mamy więcej energii i lepiej się czujemy, a po których nie. Nie wszystkie produkty z ich założeń źle na nas wpływają, ale warto to na sobie sprawdzić. Jedynie czego jestem pewna po tym eksperymencie, że źle przyjmuje kurczaka i pomidory, więc je mocno już ograniczyłam. Co do reszty produktów, nie odczułam znaczących zmian, więc jak widać nie ma wyznacznika. Musicie spróbować na sobie, bo ogólnie różnica jest spora odkąd nie sięgam tak często po pomidory i kurczaka.

apple-1589874_1920
Przejdźmy do produktów, które należy unikać zgodnie z grupą krwi, a po które sięgać:

GRUPA A

Produkty wskazane:

– Ryby: dorsz, karp, łosoś, makrela, pstrąg (nie wędzone)
– Nabiał: mleko sojowe, kefir, zsiadłe mleko
– Tłuszcze: oliwa z oliwek, oleje tłoczone na zimno, olej z siemienia lnianego
– Orzechy i pestki: masło orzechowe, pestki dyni
– Zboże: amarant, gryka, kasza

Produkty zakazane:

– Mięso: należy całkowicie wyeliminować
– Ryby: homar, flądry, halibut, kalmar, krab, tuńczyk
– Nabiał: mleko w każdej postaci, lody, masło, maślanka, serek wiejski, ser camembert
– Tłuszcze: olej bawełniany, olej z kukurydzy, olej sezamowy
– Orzechy i pestki: orzechy nerkowca, pistacje
– Zboże: otręby pszenicy, pszenica, skrobia

egg-1510449_1920

GRUPA B

Produkty wskazane:

– Mięso: baranina, dziczyzna, królik
– Ryby: dorsz, flądra, łosoś, makrela
– Nabiał: chude mleko, jogurt naturalny, kefir, ser feta, ser mozarella, serek wiejski
– Tłuszcze: oliwa z oliwek
– Orzechy i pestki: najlepiej całkowicie wyeliminować
– Zboże: orkisz, otręby owsa, owsianka

Produkty zakazane:

– Mięso: bekon, drób, wieprzowina, kaczka
– Ryby: homar, ostrygi, ośmiornica, krab, łosoś wędzony
– Nabiał: ser blue, lody
– Tłuszcze: olej z kukurydzy, olej słonecznikowy
– Orzechy i pestki: unikać pestek dyni, pestek słonecznika, siemię lniane
– Zboże: żyto, płatki kukurydziane, jęczmień

potatoes-1585075_1920

GRUPA 0

Produkty wskazane:

– Mięso: wołowina, baranina, cielęcina
– Ryby: dorsz, halibut, łosoś, pstrąg
– Nabiał: bardzo mocno ograniczyć nabiał
– Tłuszcze: oliwa z oliwek, olej z siemienia lnianego
– Orzechy i pestki: pestki dyni, orzech włoski
– Zboże: całkowicie wyeliminować z diety

Produkty zakazane:

– Mięso: bekon, wieprzowina
– Ryby: ośmiornica, śledź, sum, łosoś wędzony
– Nabiał: należy bardzo mocno ograniczyć nabiał, a w szczególności: mleko, jogurt (każda odmiana), kefir, maślanka, sery
– Tłuszcze: olej bawełniany, olej z kukurydzy
– Orzechy i pestki: orzechy nerkowca, pistacje, orzechy ziemne
– Zboże: całkowicie wyeliminować z diety

olive-oil-1412361_1920

GRUPA AB

Produkty wskazane:

– Mięso: baranina, indyk, jagnię, królik
– Ryby: tuńczyk, dorsz, łosoś, makrela
– Nabiał: jogurt, kefir, śmietana, mleko, ser feta, ser mozarella
– Tłuszcze: oliwa z oliwek
– Orzechy i pestki: kasztany, orzeszki ziemne, orzechy włoskie
– Zboże: orkisz, otręby ryżowe, otręby owsa

Produkty zakazane:

– Mięso: bekon, kaczka, wołowina
– Ryby: halibut, krewetki, ostrygi
– Nabiał: maślanka, lody, ser brie, ser camembert,
– Tłuszcze: olej słonecznikowy, olej sezamowy

– Orzechy i pestki: orzechy laskowe, pestek dyni, pestek słonecznika
– Zboże: mąki kukurydzianej, płatków kukurydzianych, gryki

Tak jak wyżej wspominałam warto sprawdzić, które produkty źle na Was wpływają, a które nie. Jednak traktujcie to nieco z przymrużeniem oka.

Oceń post

Pati

6 Comments

  1. Ja mam bardzo sceptyczne podejście do takich diet i odnoszę wrażenie, że dietetycy ścigają się, kto wymyśli nowszą dietę i będzie o niej głośno, ten wygrywa. Ten spadek wagi to może kwestia wykluczenia drobiu z diety? Czy zastąpiłaś to jakimś innym mięsem?

  2. Kiedyś czytałam o tej diecie i mam do niej sceptyczny stosunek. Dla mnie najlepsza dieta to jedzenie wszystkiego, ale w mniejszych ilościach (w ograniczaniu oczywiście słodyczy, gazowanych napojów itd – wiadomo) plus codzienny ruch, choćby to był tylko spacer.

  3. Teoretycznie każda dietowa teoria coś w sobie ma. Aczkolwiek ilu ludzi, tyle teorii. 😉 U mnie po części sprawdzają się produkty „zakazane”, ale tylko i wyłącznie po części. Co z tego, że nabiał jest w mojej grupie wskazany, jak mam nietolerancję laktozy. 😉 Oczywiście najlepiej jest pewne produkty przetestować na sobie, obserwować siebie i, co bardzo ważne, obserwować nasze produkty przemiany materii. Paradoksalnie one dużo nam powiedzą, czy coś nam szkodzi, czy nie. Na pewno nie należy się trzymać jednych wytycznych danej teorii, bo łatwo wtedy o niedobory, a poza tym trzeba jeszcze wyeliminować różnego rodzaju choroby.

  4. Niezły artykuł. Coś jak genodieta. Widocznie coś jest z tymi grupami krwi, genami, bo są na to dowody i nikt mi nie powie, że to przypadki. Oczywiście można jeść bez względu na wszystko. Kto 100 lat temu słyszał cos więcej o grupach krwi. Odkryto je chyba w 1900 roku. Czyli można jeść wszystko i jest ok. ale można spróbować jeść wg grupy i może być lepiej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *